Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 15 2019

Nowe celtyckie fanty z LT11 - Fibule i grot włóczni

Sezon za pasem, w związku z czym finiszuję z kompletowaniem elementów wyposażenia grobu LT11 z Zvonimirova, będącego podstawą mojej obecnej celtyckiej sylwetki. Pod linkiem znaleźć można szerszy opis obiektu.

Właśnie dotarły do mnie kolejne fanty - przepiękne fibule, prosto z Maziar's workshop. Tak wyglądały zabytki, znalezione w Zvonimirovie:


A tak prezentują się ich rekonstrukcje:


Dodatkowo, równocześnie przyszedł też grot do włóczni z tego grobu, co zasadniczo zamyka inwentarz, jaki chce rekonstruować (znaleziono też pozostałość tarczy, w postaci metalowego uchwytu, ale tarczę rekonstruować będę w oparciu o inny grób z Zvonimirova).

Tak wygląda grot - zdjęcie poniżej (zabytek po lewej, rekonstrukcja po prawej). Dokładniejsze zdjęcia oraz opis dodam, gdy zostanie on osadzony na przygotowanym już drzewcu.

 

Po-Czerskie przemyślenia

Leon, Fot. za Zamek Czersk
Ot taki wpis, żeby zebrać garść myśli i planów, po Czersku 2019.

Jeśli chodzi o samo obozowanie, to mój namiotowy ersatz sprawdził się doskonale, szczególnie biorąc pod uwagę prostotę i minimalizm konstrukcji (niestety nie mam zdjęć). Nie zmienia to faktu, że na 2020 chciałbym mieć ładną jurtę... To plan numer 1.

Leonowi doskonale poszło w turnieju łuczniczym, jak na pierwsze poważne strzelanie w życiu - zajął miejsce gdzieś w 2/3 ogólnej klasyfikacji... więc trzeba kontynuować tą pasję. To plan numer 2.

Plan numer 3 - najbardziej teoretyczny i gdybologiczny: a gdyby tak skompletować rzeczy do lekkiej bojówki na przyszły rok? 😧 Trzeba pochylić się nad tym zagadnieniem...

Oprócz tego miałem okazję przetestować/odebrać/po raz pierwszy użyć szereg fajnych fantów, które chciałbym sukcesywnie pokazać i się pochwalić. Odebrałem ceramikę z Reko Gary, wreszcie porządnie obwiesiłem pas - kaletka, sakiewka, osełka, krzesiwo... już po Czersku przyszła do mnie XIII-wieczna łyżka... Oczywiście wszystko sukcesywnie wyląduje na blogu z opisem, żebym nie zapomniał na podstawie czego było to zamawiane.

Najważniejszą "premierą" jednak była pierwsza duża impreza z Leonem. Na szczęście to na plus 😃. Na przyszły rok może będę już z dwójką na Czersku? zobaczymy.

Fot. za Bractwo Rycerskie Choragiew Ziemi Olkuskie
Z innych moich obserwacji - chyba dorosłem do uszycia sobie nowego kaftana lub przeróbki tego. Jak na pierwszy raz to oceniam go wysoko, jednakże nadal wiele mu brakuje do ideału. A tak czy inaczej drugi kaftan by się przydał. Dodatkowo warto by było zaopatrzyć się w jakąś większą torbę, tylko nie wiem czy odnajdę tego rodzaju przedstawienie na wschodzie. 

May 13 2019

Mongolska kaletka


Jeszcze przed wyjazdem na Czersk zrobiłem sobie kaletkę do XIII wiecznego, kipczackiego zestawu. Kaletka oparta jest o zabytek z kurhanu 8 z cmentarzyska w Ust-Kurdyum (obw. Saratowski). Jak mówi opis [1] była ona częścią wyposażenia ubogiego - najprawdopodobniej - członka Złotej Ordy. Towarzyszył jej pas z ciekawy, zapięciem z haczykiem, zamiast klasycznej sprzączki. Cały zestaw datowany jest na XIII/XIV wiek, głównie na podstawie analogii do innych, podobnych kaletek - sam pochówek, z tego co wiem, nie został w ścisły sposób datowany.
Rekonstrukcja kaletki i pasa z kurhanu 8 z Ust-Kurdyum [1]
W pochówku nie znaleziono żadnego uzbrojenia ochronnego ani broni, typowych dla pochówków militarnych. Znalezione zabytki (fragmenty kaletki i pasa) wskazują na liczne naprawy w okresie użytkowania tego przedmiotu. Kaletka mogła być też kopią złotoordyjskich kaletek tego rodzaju, jako że w zabytkach związanych ze Złotą Ordą tego rodzaju zapięcia, jak i podobna stylistyka są dosyć popularne.

Elementy rekonstruowanej kaletki [1]Okucia do kaletki wykonał Mikołaj z Organek Arts and Crafts. Na zestaw okuć składają się dwa ozdobne kółeczka do zawieszenia kaletki oraz dwuelementowe zapięcie kaletki. Zapięcie ozdobione jest wizerunkiem smoka - jako, że w dokumentacji zabytku z cmentarzyska w Ust-Kurdyum średnio widać, jak taki smok powinien wyglądać, posłużyliśmy się analogiami. Znaleziono sporo, dobrze zachowanych, zapięć kaletek w kształcie rozetki, ozdobionej smokiem. Tego rodzaju zabytki pochodzą między innymi z Ukek, Wilna i Nowogrodu (zdjęcia poniżej).
    Zapięcie z Ukek
[2]  Zapięcia z Wilna i Nowogrodu
[2]

Wierzch kaletki był zdobiony wyciskanym ornamentem [1], jaki widoczny jest na rysunku po lewej stronie. Moja rekonstrukcja póki co go nie ma, ale może tego rodzaju ornament w przyszłości dodam (najpewniej nie). Póki co wierzch kaletki jest w pełni gładki.

Kaletka uszyta została z skóry wołowej, garbowanej roślinnie o grubości ok. 2 mm. Wielkość kaletki została dobrana do... mojego telefonu. Niestety Afankow nie podaje (=ja nie znalazłem) jakiej wielkości dokładnie jest zabytek, z resztą dokładne odtworzenie wymiarów nie jest możliwe, z uwagi na fakt, że nie zachowała się cała organiczna część i w sumie duża część kształtu jest tylko przypuszczeniem.

Kaletka została zamontowana do pasa z pomocą dwóch sznurków (prowizorka póki co), wiązanych do lekko zmodyfikowanych okuć paska z Chingul (okucie jest złożeniem dwóch typów okuć - jednych, jakie już na pasku mam i innych, podobnych, wyposażonych w kółeczko do dowiązywania rzeczy). W ten sam sposób zamocowałem teraz również inne akcesoria (osełka i krzesiwo). W przyszłości dowiązywał będę tak kolejne. Kaletka prezentuje się na pasie w ten sposób:


Wydaje mi się, że jest minimalnie krzywo przycięta klapka (na żywo tego nie widać 😉) ale to na szczęście łatwo można poprawić. Ogólnie z kaletki jestem zadowolony - ten rodzaj zapięcia jest niesamowicie wygodny - nie miałem nigdy tak wygodnej kaletki w żadnym datowaniu. Niesamowite wprost, idealne do obsługi jedną ręką w dowolnej pozycji. No i zapięcie jest przecudnej urody


[1] Н. Н. Афоньков, "Стрелковый пояс и кошель золотоордынского времени из курганного могильника у с. Усть-Курдюм"
[2] https://vk.com/proekt_ukek
[3] E. Svetikas, "Lietuvos didžiosios kunigaikštystės christianizacija"


May 06 2019

Koszula z Pazyryk


Skończyłem szyć pierwszy element scytyjskiego stroju - koszulę opartą na znaleziskach z Pazyryk (na zdjęciu po prawej stronie). I muszę przyznać, że jestem z mojej rekonstrukcji bardzo zadowolony.

Moja koszula uszyta została z ręcznie tkanego, zabytkowego materiału z konopi w splocie płóciennym 1:1. Jest to najbardziej zbliżony do oryginału materiał, jaki udało mi się znaleźć (zabytki znalezione w Pazyryk były konopne,  jedwabne lub z włókien kendyru - AFAIK takich koszul znaleziono kilka). Koszula szyta jest lnianą nicią - nie odważyłem się na szycie ścięgnem (nie mam, nie umiem, nie próbowałem nigdy), ani tym bardziej ścięgnami syntetycznymi, bo to by było akurat trochę bez sensu IMHO. Uznajmy to za jako-taki kompromis rekonstrukcyjny z ukłonem w stronę praktyczności/łatwości wykonania.

Względem oryginalnego kroju wprowadziłem jedną zmianę - nie tylko przód(?) ale i tył jest dzielony, co wynikało z faktu, że zdobyty przeze mnie materiał nie był dostatecznie szeroki, aby uszyć pasującą na mnie koszulę z pojedynczej szerokości belki (hehe, grubas, hehe). Poza tym koszula ma taki sam wykrój, jak w oryginale (mam nadzieję, ponieważ zrysowałem go ze zdjęć różnej jakości).

Na szwach, tak jak w oryginale, naszyty jest ozdobny sznureczek. Naszyłem go na środkowe szwy korpusu oraz wszycie rękawów. Nie wiem, czy nie powinienem obszyć nim także szwów rękawa (od pachy do nadgarstka), ale cóż - nie widzę tego na żadnych dostępnych zdjęciach i wydaje i się, że nie ma go tam. Sznurkiem tym obszyty jest także dekolt oraz ujścia rękawów. Wykorzystałem wełniany (ręcznie przędziony) sznurek lucetowy, barwiony marzanną. Nie wiem jaki kolor miał oryginalnie ten element w zabytku, ale na rekonstrukcjach rysunkowych często widziałem go jako czerwony.


Póki co koszula prezentuje się tak:

 




 



April 30 2019

Celtyckie postępy - torkwes, bransoleta i zapięcie do pasa z LT11 w Zvonimirovie

W ramach przygotowań do sezonu uzupełniam wyposażenie z grobu LT11 z Zvonimirova, który jest centralnym punktem mojej antycznej, celtyckiej postaci. Właśnie przyszły do mnie kolejne fanty - wymagają jeszcze trochę wykończenia (szlifowanie pilnikami i polerowanie, na co byłem przygotowany), ale już mogę się nimi pochwalić.

Za wykonanie tych fantów odpowiada Kuźnia Druida. Póki co otrzymałem trzy rzeczy - torkwes, bransoletę oraz zapięcie do pasa.

Torkwes

Prosty, żelazny torkwes; podobno nieodzowny element każdego celtyckiego mężczyzny. Torkwes ten został zrekonstruowany na podstawie zniszczonego zabytku, znalezionego w grobie LT11 w Zvonimirovie (rysunek po lewej stronie). Rozmiar rekonstrukcji (zdjęcie po prawej) został dobrany tak, aby na mnie pasował i jest idealny.

  

Jeśli chodzi o zakładanie i zdejmowanie torkwes jest idealny, tj. lekko ciasny; sam okrąg mógłby być chyba ciut mniejszy, ale taki jest ok. Rekonstrukcja wymaga jeszcze odrobiny wykończenia - głównie polerowania. Nie ma na szczęście żadnych zadziorów, więc nosi się bardzo dobrze.


Bransoleta

Ciekawa, żelazna bransoleta znaleziona w grobie LT11. Zabytek był w bardzo dobrym stanie (rysunek po lewej stronie), co pozwoliło na jego dosyć wierną rekonstrukcję (zdjęcie po prawej).


Rozmiar rekonstrukcji został dobrany tak, bym mógł ją założyć przez dłoń, ale chyba dodałem za dużo zapasu do tego wymiaru i wydaje się ciut za luźna, aczkolwiek nie spada i trzyma się dobrze. 


Przy wykończeniu tej bransolety czeka mnie trochę więcej roboty z pilnikiem i szlifowania, aby usunąć nieliczne, pozostałe ślady po kuciu oraz trochę wypolerować ten element.

Sprzączka do paska

Zapięcie do paska, jakie znaleziono w grobie LT11 (rysunek po lewej, numer 3) nie zachowało się do czasów współczesnych w najlepszym stanie. Zrekonstruowane zostało na podstawie znaleziska z La Villeneuve-au-Châtelot we Francji (po prawej), które jest tożsame typologicznie, ale lepiej zachowane. Jedyna różnica, pomiędzy tymi dwoma artefaktami, to kształt przekroju - zabytek z Francji jest w przekroju kwadratowy, za zachowane kółko ze Zvonimirova okrągłe.

 

Rekonstrukcja ma pierścień okrągły w przekroju (jak w zabytku z Zvonimirova), z wypustkiem mniej-więcej takim, jak francuski zabytek i jaki - przypuszczalnie - mógł być na zapięciu pasa z pochówku LT11. 

Pasek posiada także brązowy rozdzielacz (numer 4 na rysunku po lewej, powyżej), który zamówiłem u Organek Arts&Crafts. Zestaw obu elementów wygląda tak:

 

Po oczyszczeniu sprzączki pilnikami i papierem ściernym zostanie ona zamontowana na dosyć szerokim pasku wraz z brązowym rozdzielaczem. Nie jest jasna rola tego brązowego pierścienia w działaniu pasa, więc czeka nas trochę eksperymentów. Obstawiam np., wygodny punkt do dowiązania sakiewki, przynajmniej na początek. 

Kipczackie blachy napierśne

Blachy napierśne, wraz
z mocującymi  je paskami na
Kipczackich stelach grobowych.
Sylwetka Kipczaka nie byłaby kompletna bez blach napierśnych - niezwykle charakterystycznego elementu męskiego stroju(?)/uzbrojenia(?), którzy przewija się tak na przedstawieniach, jak i w materiale archeologicznym. 

Blachy oparte są generalnie na szeregu podobnych do siebie zabytków, znalezionych między innymi w Dmitrewsku (rysunek oraz zdjęcie poniżej). Spoczywały one na piersi zmarłego, ubranego w kolczugę. Nie zachowały się żadne elementy łączące je w całość. Sugerowało się montaż do kolczugi, ale przeczą temu stele nagrobne (na rysunku po prawej), gdzie blachy ubierane są bezpośrednio na kaftany. Widoczne są także paski mocujące. Blachy z Dimitrewska wykonane zostały ze złoconego brązu. 

 


Nie są to oczywiście jedyne zabytki tego rodzaju. Przykładem mogą być doskonale zachowane blachy z Juriewej Górki (po lewej). Mają one identyczną formą jak pokazany powyżej zabytek, oraz pokazane na stelach blachy. Wykonane są z cienkiej srebrnej blachy.

Rekonstrukcja, którą sobie sprawiłem, wykonana jest z brązu przez Maziara (elementy brązowe). Zamówiłem dwie zasadnicze blachy na piersi, oraz dodatkowe, które pełnić będą rolę zakończeń pasków poniżej blach (jak na steli, pokazanej po prawej stronie).

Jako że w materiale archeologicznym nie zachowały się organiczne elementy do 'montażu' takich blach, a przedstawienia na stelach są dosyć umowne, rekonstrukcję pasów oparłem głównie na tej próbie rekonstrukcji, z uwagi na fakt, że w ten sposób blachy leżą wygodnie, można je dobrze dopasować do swojej sylwetki i, co istotne, da się je założyć i zdjąć bez problemu samodzielnie. 

Brązowe blachy zamocowane zostały na skórzany podkład, przez które przewleczone zostały skórzane paski. Póki co są zanitowane, ale rozwiązanie to średnio mi się podoba (szczególnie, że w pochówkach nie znaleziono nitów, z tego co wiem). Planuję przyszyć je jednak do skórzanego podkładu grubszą, lnianą nicią. Póki co całość prezentuje się na mnie tak:

March 10 2019

Kaftan dla Leona

Obiecałem sobie, że obszyję Leona tak, aby mógł jeździć ze mną na imprezy w każdym datowaniu, jeszcze w tym roku. Po przygotowaniu dla niego zestawu ciuchów na antyk i europejski XIV/XV wiek (przetestowanych częściowo w Owidzu z zeszłym roku) przyszedł czas na zestaw na wschodni XIII wiek. Podstawowym założeniem jest wygoda a także sensowny wygląd i w miarę trzymanie się realiów, ale wiadomo - z pewnymi ustępstwami, bo to jednak tylko strój dla dziecka (i znając Leona, to podrze coś i tak w pierwszy dzień Czerska).

Pierwszym elementem, jaki postanowiłem uszyć, jest kaftan. Ubiór ten wzorowany jest na trochę wcześniejszych zabytkach z Moszewaja Bałka, a dokładniej mówiąc na dziecięcym kaftanie opisanym przez Orfinskaję [O. Orfinskaya I. Arzhantseva, "The Cut of the Clothes of North Caucasian Alans", Archaeological Textiles Review 55, (2013]. Wykrój pokazany po prawej stronie.

Kaftan, jak wszystkie inne z Moszewaja Bałka, jest Alański. Datować można go na VIII - X wiek, aczkolwiek doskonale wpisuje się w ogólny krój wschodniej odzieży. 

Od XIII wiecznych kaftanów, znanych z zabytków Kipczackich, odróżnia go szereg rzeczy, m.in. brak odcięcia w pasie i marszczonej baskinki... co nie zmienia faktu, że dla dziecka się nada - jest dostatecznie poszerzony w dolnej części bocznymi klinami. Tym bardziej, że współczesne jeu kaftany dorosłe odcięcie już miały, aczkolwiek nie z marszczeniem.

Nasza rekonstrukcja uszyta jest z dosyć cienkiej, brązowej wełny w splocie płóciennym na wierzchu i niebieskiego lnu na podszewce (nie roztrząsając tematu farbowanego lnu...). Krawędzie i ramiona (w stylu Kipczackim) obszyte są dwutonowym jedwabiem granatowo-brązowym. Za dobór materiału i kolorów odpowiedzialny był Leon, wszak on ma w tym chodzić. I poszło mu muszę przyznać całkiem dobrze moim zdaniem.

Kaftan zszyty został ręcznie, naraz dwie warstwy (wierzch i podszewka), tak jak szyłem mój kipczacki kaftan. Zapięcia, zamiast guzików, wykonane są w postaci doszytych wełnianych sznurków lucetowych. Na wysokości od pasa do szyi przyszyłem cztery takie wiązadełka plus dodatkowe jedno w środku, do utrzymania wewnętrznej klapy na miejscu.

Kaftan prezentuje się na nim tak:

  

Pod kaftanem znajduje się zwykła lniana koszula i wełniane spodnie, które uszyłem jakiś czas temu. Na stopach zwykłe buty z XIV/XV wiecznej Europy, o wschodnim obuwiu pomyślimy może za jakiś czas. Przewiązanie w pasie to najzwyklejsza krajka, którą muszę tylko zakończyć jakimś frędzelkiem lub podwinąć. Na krajkowy pasek oczywiście dojdzie nóż i jakaś kaletka. Myślę też o doszyciu dzwoneczków 😊.

March 03 2019

Scytyjska koszula z kurhanów z Pazyryk (część 1)

Pierwszym elementem scytyjskich tekstyliów jakie chcę wykonać, jest koszula-tunika, którą opisywałem tutaj. Ubrania o kroju takim, jak pokazany na zdjęciu (po prawej) znalezione zostały w co najmniej kilku kurhanach w kompleksie na Ałtaju. Krój ubrań jest prosty, poszerzane są one klinami jedynie po bokach. Najciekawszym elementem jest rozcięcie z przodu oraz obszycia ozdobnym sznurkiem tego przedniego szwu, a także krawędzi rękawów i dekoltu.

Moja interpretacja zabytku szyje się z ręcznie tkanych konopi (jak część odnalezionych zabytków). Dla uproszczenia kroju pionowe rozcięcie na korpusie umieściłem tak z przodu, jak  z tyłu tuniki. Koszula zszywana jest ręcznie lnianymi nićmi.

Samą koszulę wykroiłem tak, aby sięgała mniej-więcej poniżej połowy ud, co wydaje się dobrze odpowiadać typowej długości ubioru u scytyjskich mężczyzn (sądząc przynajmniej po kaftanach z zachowanych przedstawień). Niestety nie udało mi się znaleźć porównania długości zabytków z danymi antropologicznymi dotyczącymi wzrostu pochowanych w nich nieboszczyków.

Największy problem mam jednak z sznurkiem/taśmą do obszycia koszuli. Żaden z autorów, u których znalazłem opis tych ubrań, nie specyfikuje niestety ani jak, ani z czego wykonany był ten element.

 Założyłem w swojej rekonstrukcji, iż ma to być sznurek wełniany. Jest to pewne uproszczenie, więc technika wykonania (fingerloop, lucet etc) nie ma ogromnego znaczenia. I tak będzie to pewnego rodzaju przybliżenie. Aby zachować jednak duch koszerności, sznurek ma być z ręcznie przędzionej wełny i farbowany materiałami historycznymi. Jest tutaj ich sporo do wyboru, gdyż oprócz 'klasycznych' barwników takich jak marzanna czy czerwiec, wykorzystać można drzewo brazylijskie, którego niektóre jego gatunki rosną m.in. w Indiach czy Chinach.


Póki co ubranie jest na dosyć początkowym etapie i prezentuje się tak (dosyć niepozornie):

  

Do zrobienia zostało jeszcze sporo, przede wszystkim rękawy oraz wykończenie wszystkich szwów, nie mówiąc już o obszyciu części z nich na zewnątrz ozdobnym sznureczkiem.

February 28 2019

Celtycka włócznia z Dalj

Grot z grobu LT11, 
Zvonimirovo [2]
notce o postaci Celta pokazywałem grot włóczni z grobu LT 11 (po prawej). Grot ten już zamówiłem i niebawem będę mógł się nim pochwalić... więc to dobry moment, by uzupełnić zestaw o kolejny grot, teraz już "bogatszy" niż pokazany tutaj minimalistyczne zakończenie włóczni 😉.

Punkt wyjścia jest taki sam, jak poprzednio: Bałkany, grupa Mokronog faza IIB, czyli La Tene C2, czyli przełom III i II wieku p.n.e. Kwestią otwarta jest oczywiście dokładne datowanie

W poniższym opisie posługiwać będę się typologią grotów włóczni, którą zaproponował Ivan Drnić [1] dla terenów rzymskiej Pannoni, czyli dosyć dobrze pokrywającymi się z interesującym mnie terenem. 

Dzięki dosyć spójnej typologii łatwo możemy wyeliminować większość typów ;) jak widzimy w poniższej tabeli pozostaje nam w zasadzie do wyboru tylko grot typu 1.1 albo 1.2. Jest to spore ograniczenie, bo większość zdobionych egzemplarzy to szerokie, liściaste groty typu 1.3 albo też późniejsze groty typów 2 i 3... może kiedyś 😉.

Chronologia typów grotów włóczni. Za [1]. Grot włóczni z
grobu ciałopalnego z
Dalj w Chorwacji
Póki co wybrałem do rekonstrukcji grot w typie  1.2 - zabytek z pochówku w Dalj w Chorwacji [3]. Od Zvonimirova stanowisko to dzieli jakieś 130 kilometrów i najpewniej kilkadziesiąt lat. Grot znaleziony został w grobie ciałopalnym, wraz z m.in. mieczem, i nożem. Cały pochówek, jak rozumiem, datowany jest na La Tene C1, czyli nieznacznie wcześniej niż moje założone C2, aczkolwiek włócznie w typie tej z Dalj występują w C2 (jak i w sumie całym późniejszym okresie trwania kultury Lateńskiej).

Grot włóczni z Dalj (pokazany po lewej) ma kształt liściasty (określany jako liść laurowy) z wyraźnie zaznaczonym żebrem na środku całego grotu, co jest typowe dla przedstawicieli typu 1.

Na tulei grotu znajduje się wycięty (dłutowany?) wzór dekoracyjny. Wykonany jest on w Węgierskim Stylu Mieczowym (HSS), znanym z m.in. szeregu pochew mieczowych z terenu Węgier. W przypadku dekoracji tej tulei wzór jest jednakże bardziej "trójwymiarowy" z uwagi na większą grubość zdobionego materiału niż blacha pochwy miecza.

Grot został rytualnie zabity przed złożeniem do grobu poprzez złożenie jego liściastej części na pół.

Niestety ani Szabó ani Drnić nie podają wymiarów grotu. Najprościej jest je oszacować estymując jego długość na podstawie analogicznych zabytków tego typu. Drnić pokazuje w swojej pracy [1] pięć przykładowych włóczni typu 1.2 (rys poniżej). Każdy z nich, na szczęście, ze skalą, co pozwala oszacować ich długości na, odpowiednio (od lewej) 36 cm, 50 cm, 50 cm, 17 cm i 54 cm. Wspólnym wymiarem, we wszystkich zaprezentowanych grotach jest natomiast średnic osady - ok. 20 mm. Zakładając taką szerokość drzewca, to grot z Dalj powinien mieć około 37 cm długości, co czyni już go sporym grotem, aczkolwiek nie największym spośród przedstawicieli typu 1.2. Przyjmijmy zatem taką długość, jako że dobrze wpisuje się w przedstawiony typ.

Groty włóczni typu 1.2 [1].

Dodatkowo, pokazane powyżej groty są doskonałym punktem odniesienia do rekonstrukcji kształtu grotu z Dalj, który został przed złożeniem do grobu zabity. Szczególnie wartościowe są przekroje pokazujące kształt środkowej ości.

Teraz pozostaje tylko znaleźć rzemieślnika, który podejmie się tego wyzwania 😀.

[1]  Ivan Drnić, "La Tène spearheads from south-eastern Pannonia and the northern Balkans: typology, chronology, ritual, and social context" BUFM 79 (2015).
[2]  Marko Dizdar, "Grave LT 11 from Zvonimirovo - an example of double La Tene Burial", Opvscvla Archaeologica, 28 (2004).
[3]  Miklós Szabó, Éva F. Petres, "Decorated weapons on the La Tene Iron Age in the Carpathian Basin", Inventaria Praehistorica Hungariae 5 (1992)

February 23 2019

Celtycka tarcza

Jak pisałem w notce o postaci Celta, tarczę chciałem opisać w późniejszej notce, by trochę rozwinąć ten temat i sprecyzować dokładnie jaka tarcza - wydaje mi się - pasować będzie najlepiej do opisanej przeze mnie wcześniej postaci. Tak jak pisałem, chciałbym odtworzyć sylwetkę bałkańskiego Celta żyjącego na przełomie środkowego i późnego okresu La Tene, czyli w tym przypadku z III w p.n.e. - I w p.n.e. z naciskiem na przełom III/II w p.n.e, czyli fazę IIB grupy Mokronog kultury La Tene... W przypadku tarczy (i próby dopasowania jej z innych pochówków do LT11) chronologia pełnić będzie zadziwiająco istotną rolę, gdyż jak pokazują zabytki, nawet z samego Zvonimirova, ewolucja kształtu umb następowała zadziwiająco szybko (przynajmniej ja jestem zdziwiony).

Są dwa istotne aspekty, jakie chciałbym poniżej rozważyć - jak wyglądać powinny okucia tarczy (w tym przypadku umbo taśmowe oraz żelazny uchwyt tarczy i łączące te dwa elementy nity) oraz jaki kształt mogłaby mieć sama tarcza.

O ile zabytków żelaznych elementów tarcz celtyckich jest bardzo dużo (nawet w LT11 był żelazny element - uchwyt tarczy) to z uwagi na upływ czasu znalezisk pozostałości organicznych - drewna i pokrycia tarczy (o ile takowe w ogóle występowało) jest istotnie mniej. Dlatego też chciałbym zacząć od szybkiego (i najpewniej niekompletnego) przeglądu informacji dotyczących domniemanego kształtu tarczy. 
za www.redrampant.com

W pierwszej kolejności warto przyjrzeć się garści zabytków. Po prawej stronie widzimy zestawienie sześciu tarcz z epoki żelaza. Tarcze A - C oraz E pochodzą z terenów obecnej Wielkiej Brytanii. Wszystkie wykonane są z brązu (aczkolwiek niektóre z nich mogły posiadać drewniany podkład). 

Tarcza oznaczona E jest z kolei miniaturką (najdłuższa z znalezionych w skarbie tarcz miała 8,7 cm) i była tarczą najpewniej wotywną - tego rodzaju znaleziska są częstsze w starożytnej Europie, jak na przykład pokazana poniżej miniaturowa tarcza z Pełczysk, datowana na III w p.n.e.  (La Tene B2) [1], czy też inne znalezione na terenie Polski tego typu tarcze, pokazane niżej [2] niezwiązane z Celtami / kulturą La Tene (a-d, f: kultura Przeworska, e: kultura Wielbarska).
Miniaturowa tarcza z Pełczysk [1]

Miniaturowe tarcze znalezione na terenie Polski:
a-Nadkole, grób 141B, b-Siemiechów, grób 46,
c-Siemiechów, grób 39,  d-Siemianice, grób 24,
e-Nowy Targ, grób 69, f-Siemianice, nieznany grób

Tarcza z Neuchatel. Muzeum w La Tene.Nie te tarcze są jednak w tym zestawieniu najciekawsze z mojego punktu widzenia. Tarcza oznaczona F na pierwszy obrazku pochodzi z eponimicznego dla całej kultury stanowiska w La Tene w Szwajcarii. Tarcza znaleziona została w jeziorze Neuchâtel. Tarcz takich znaleziono w jeziorze aż trzy. Niestety, do naszych czasów dotrwały one w bardzo słabym stanie (odnaleziono je w XIX wieku; ówczesne metody konserwacji nie należały do najlepszych).

Tarcza wykonana jest z dębowych desek o grubości do 12 mm na środku. Tarcza miała kształt najprawdopodobniej owalu i długość dochodzącą do 110 cm w najwyższym miejscu. Taka grubość desek jest typowa dla tarcz (nie tylko z epoki żelaza).
Tarcza z Vædebro 
Podobnie datowane znalezisko z Hjortspring (oznaczona jako D na ilustracji na samej górze), gdzie tarcze lepiej się zachowały, wskazuje, że grubość drewnianej tarczy sięgała od 18 mm w środku do nawet 3 mm przy krawędzi, co potwierdza powyższe obserwacje dotyczące grubości drewna w tarczach z epoki żelaza.

Ciekawym głosem w kwestii kształtu tarczy, jest dosyć dobrze zachowana tarcza z Vædebro. Jest ona owalna. Powiedziano mi, że owalne tarcze są u Celtów najbardziej uniwersalne [3]. Źródła ikonograficzne zdają się to potwierdzać, chociażby w postaci dużej ilości przedstawień Celtów z tarczami owalnymi.

Doskonałym przykładem takich przedstawień są rzymskie przedstawienia galatów, jak chociażby pokazane poniżej przedstawienie pochodzące z księstwa Bosporańskiego [4] czy Egiptu:

Przedstawienie Galaty pochodzące z
Księstwa BosporańskiegoTerakotowa figurka Galaty
pochodząca z Egiptu
Jeśli chodzi o mnie to postaram się oczywiście, by rekonstrukcja, którą uzupełnić chcę moją postać Celta była zbliżona technologicznie do w/w zabytków. Problemy zaczynają się jednakże już na poziomie wyboru drewna, bo o ile tarcza z Neuchatel jest dębowa, to tarcze z Hjorstpring wykonano głównie z olchy, lipy oraz brzozy, ale zdarzały się także wykonane z twardych gatunków drewna, a tarcze z Clonoury czy Vædebro są również olchowe [5]. Dębowe tarcze to głównie znaleziska z stanowiska La Tene [5], ale ciężko mi powiedzieć, czy to ich cecha charakterystyczna, czy wynika z małej liczy odnalezionych zabytków (albo tego, że nie udało mi się dotrzeć do bardziej kompetentnego opracowania). Paweł Rudziński [5] wskazuje jednakże, że w obraz archeologiczny wskazuje, iż preferowano raczej olchę i inne miękkie gatunki drewna, dodatkowo dodając, że dębowe dranice występowały głównie na stanowiskach kultury La Tene. Dlatego też jestem skłonny do realizacji tarczy w dębie.
Rys. z Internetu
Nie wiadomo czy te konkretne tarcze pokazane powyżej pokryte były np. skórą, ale znane są tarcze z epoki żelaza właśnie tak wykończone (na przykład tarcza z Clonoura w Irlandii). Dlatego też pokrycie skórą uważa, za konieczne, szczególnie że istotnie poprawi to jej wytrzymałość, co we współczesnych reko-warunkach nie jest bez znaczenia.

Teraz możemy przejść do prostszej kwestii - elementów żelaznych tarczy. Prostszej dlatego, że dużo lepiej reprezentowanej w materiale zabytkowym.

Jako punkt wyjścia obrałem sobie umbo z grobu LT 94 w Zvonimirovie (na zdjęciu poniżej) [6] oraz bardzo podobne do niego umbo z grobu LT 97 (na kolejnym zdjęciu).

Oba groby eksplorowane były w sezonie 2012 roku i z tego co mi wiadomo żaden z grobów nie został jeszcze opublikowany, a co za tym idzie nie posiadam dokładniejszych rysunków w/w zabytków (ale staram się to zmienić - być może uda się coś uzyskać od archeologów, odpowiedzialnych za to stanowisko.).

Grób LT 94, Zvonimirovo [6]
Grób LT 97, Zvonimirovo [6]Oba widoczne na zdjęciach pochówki ciałopalne wydatowane są na Mokronog faza IIb, czyli tak samo jak grób LT11, opisywany poprzednio. Kształt umba - owalna część środkowa i rozszerzającej się trapezoidalne skrzydełka - zaliczają je do typu VIIa, będącego połączeniem typu V i VII. Tego rodzaju umbo

Osobną i bardzo ciekawą kwestią są nity, montujące umbo i rękojeść do tarczy Na zdjęciu przedstawiającym grób LT 97 doskonale widać, że jest to pusty w środku sferyczny nit, jakie znaleziono chociażby w grobie LT 4, który także towarzyszył umbu typu VIIa, które datowane jest na La Tene C2, szczególnie na środkową i końcową część drugiego stulecia p.n.e. Po prawej stronie zestawiono rzeczony nit z LT97 (po lewej stronie) i LT4 (po prawej stronie).

Finalnie - rękojeść tarczy. Taki element znaleziono w LT 11, aczkolwiek nie wiedząc z jakiego kształtu umbem etc był sparowany, nie ma sensu wykorzystywać go, jeżeli dostępna jest dokumentacja tak do tarcz LT 94 jak i LT 4, gdzie w obu znaleziono tego rodzaju rękojeści. Na ilustracjach poniżej zaprezentowano rękojeści z LT 4, LT 11 jak i zbliżenie na ten element ze zdjęcia z grobu LT 94:
Grób LT 4, ZvonimirovoGrób LT 11, ZvonimirovoGrób LT 97, Zvonimirovo
I zasadniczo ten element zamyka podstawowy opis tarczy, a przynajmniej tego jak bym chciał, aby wyglądała. Jak to finalnie wyjdzie - zobaczymy, póki co zamawiam poszczególne elementy.

Bibliografia
  
[1]  Bartosz Kontny "Miniatura tarczy z Pełczysk - mały przedmiot, wielkie sprawy", [w:] "Blisko i daleko. Księga jubileuszowa Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego", red. B. Kaim, Warszawa 2009.
[2]  Bartosz Kontny "The war as seen by an archaeologist. Reconstruction of barbarian weapons and fighting techniques in the Roman Period based on the analysis of graves containing weapons. The case of the Przeworsk Culture", Journal of Roman Military Equipment Studies 16 (2008).
[3]  Pan Piotr Lateński tak powiedział 😜
[4]  Mariusz Mielczarek " "The Bosporan Army” and “The Army On The Bosporus” in the Time of Mithradates Vi Eupator, King of Pontus" Fasciculi Archaeologiae Historicae, XXVII.
[5]  Paweł M. Rudziński, "Tarcza we wczesnośredniowiecznej Polsce na tle europejskim. Od plemienia do państwa" Acta Militaria Mediaevalia V (2009) - przyp. 13 i przypisy tamże.
[6]  Marko Dizdar, "Rezultati zaštitnih istraživanja groblja latenske kulture", Ann. Inst. Archaeol. IX (2013).

January 20 2019

Zarys postaci - antyk - Scyta

Rekonstrukcja wyglądu Scyty z kurhanu Olon-Kurin-Gol
w Ałtaju (Mongolia). Rys. Dimitri Pozdniakov.
Za [1]Jakiś czas temu zarysowałem na blogu postać Celta. Nie jest to jedyna kultura z tego datowania, za rekonstrukcję której chciałbym się zabrać. Liźnięcie tego tematu pozwoliło mi się trochę zaznajomić z modus operandi rekonstrukcji tego typu datowania, a także oswoić z ogromną ilością dostępnych źródeł (w porównaniu z np. średniowieczem).

Drugim planowanym wątkiem mojej antycznej przygody jest próba rekonstrukcji postaci szeroko pojętego Scyta. Tutaj sprawa jest bardziej złożona o tyle, że nie wyspecyfikowałem sobie jeszcze  dokładniejszego datowania oraz lokalizacji. I w sumie mam zamiar zrobić to  poniższej notce (i pewnie szeregu kolejnych).

Głównym pomysłem jest skupienie się (także? między innymi?) na Scyto-Celtach, czyli ludności w pewnym stopniu mieszanej (bez wnikania w kierunek wpływów, czy to Celtowie pod wpływami Scytyjskimi czy na odwrót, aczkolwiek źródła wskazują, że to Scytowie importowali np. ozdoby od Celtów [2]). Taka sytuacja występuje w wielu miejscach w Europie, jak chociażby na terenie dzisiejszej Mołdawii [3] czy też na lewym brzegu dolnego Dniestru [4].

Nie wykluczam jednocześnie przesunięcia swoich zainteresowań bardziej na wschód, nawet aż za Krym, na Pontyjskie stepy.

Opierając się na stanowiskach scytyjskich spróbuję zrekonstruować pewien zestaw przedmiotów, jakie posiadać mogła Scytyjski wojownik mieszkający na tym terenie. Jednocześnie pewnie też uzupełnię to przedmiotami innych kultur z uwagi na ich bliskość (tj. właśnie rzeczonymi celtyckimi, czy greckimi importami). Oczywiście, w przypadku importów, będą to przedmioty znane z kontekstu Scytyjskiego, a nie losowe zabytki 😊.

Oczywiście całość będzie uzupełniona także zabytkami pochodzącymi z dalszych rejonów Scytii, takich chociażby jak Krym, czy północno-wschodnie wybrzeże Morza Czarnego a także Ałtaj, który dla Scytów jest chyba kolebką.

Oczywiście są to założenia dosyć ogólne i mocno wstępne. Całość najpewniej ulegnie istotnej ewolucji wraz z przegryzaniem się przez źródła (już uległa😉 - przypis na koniec). Szczególnie, że większość źródeł dotyczących tekstyliów pochodzi z zupełnie innego regionu, niż ten na którym chciałbym się skupić...

Pierwszymi elementami, za rekonstrukcję których chciałbym się zabrać są tekstylia, czy szeroko rozumiany ubiór. Potrzebne będą następujące elementy - koszula, spodnie, kaftan, czapka oraz buty; opcjonalnie te ostatnie zamienione mogą być na wysokie nogawice z integralną podszewką. Jako że zasadniczo brak jest zachowanych ubiorów na interesującym mnie terenie i w interesującym mnie datowaniu (a przynajmniej nie udało mi się takowych odnaleźć), rekonstrukcje zmuszony jestem oprzeć na dalszych analogiach oraz, na szczęście licznych, przedstawieniach Scytów w sztuce.

Zatem po kolei:

Koszula

W pochówkach w Pazyryk (kurhan 2) odnaleziono datowaną na przełom IV i III w p.n.e. koszulę [5, 6] z włókna konopi lub toiny weneckiej (kendyr) [7]. Korpus zszyty jest z trzech fragmentów (przód i dwa kawałki na tył - lub odwrotnie?) z małymi klinami po bokach (niewykluczone, że zszywanymi z dwóch klinów). Nie widać żadnych podkrojów pod rękawy, ani klinów pod pachami, co sugeruje, że ubiór nie był nazbyt dopasowany. Przy obwodzie (w ramionach) równym 93 cm długość ubioru wynosi 104 cm  - sięgał mniej więcej do kolan.

Koszula zszyta jest z pomocą ścięgien i wykończona czerwonym, wełnianym  sznurkiem na krawędziach i szwie po środku korpusu. W niektórych opisach znajduję, iż jest to wszyta wypustka. Nie udało i się odnaleźć informacji, jak pleciony i przyszywany był do ubrania sznurek (jeśli to istotnie sznurek). Z tego co pisze Polosmak [5] w Pazyryk znaleziono więcej podobnych koszul, w tym co najmniej jedną wykonaną z jedwabiu, jednakże nie prezentuje zdjęcia ani rysunku tego zabytku. Zakładam, że wszystkie miały podobny krój. Z tego co rozumiem, tego typu koszule znajdowano tak w męskich jak i damskich grobach [7]

Niestety, nie udało mi się odnaleźć analogii do tego kroju, czy w ogóle rodzaju ubrania - koszuli - na przedstawieniach na biżuterii itp. Wszyscy mają na sobie tylko kaftany...

Kaftan

W przypadku kaftana także punktem wyjścia jest kaftan znaleziono także w Pazyryk (kurhan 3), datowany również na przełom IV i III w p.n.e. Wykonany jest on z wojłoku i obszyty kolorowymi taśmami.


Ubiór ten istotnie różni się od znanych przedstawień, chociażby tych z datowanego na IV w p.n.e. hełmu z Perederieva (Donieck, Ukraina) [8]

 

Czy też grzebieniu z Solokhy lub wazie z Kul-Oba:

Grzebień z kurhanu Solokha (fragment)
Waza z Kul-Oba (powyżej) i przerysy zdobień.
Nawet na relatywnie prostych rysunkach na nakryciu głowy z kurhanu z Kurdzhipskaya widać podobne w formie kaftany, co oznacza, że tego rodzaju krój musiał być dla Scytów bardzo charakterystyczny [8]:


W świetle powyższych form Klochko [9] proponuje następujące wykroje kaftanu:



Można też sięgnąć po dalsze analogie, szczególnie, żeby odtworzyć krój, widziany na ikonografii. Spójrzmy na przykład na Huński kaftan:

za kostym.czKaftan (dziecięcy) ten został znaleziony w Oglakhty na stanowisku kultury Tashtyk, należącej do szeroko pojętej tradycji Scytyjsko-Ałtajskiej. Ubranie datowane jest na III - IV w n.e. [10] Wykonano go z futra, włosiem do wnętrza, co jest w pełni zrozumiałe, biorąc pod uwagę syberyjski klimat.

Nie udało mi się odnaleźć wykroju powyższego zabytku, ale wydaje się on być na tyle czytelny, że powinno udać się opracować go na podstawie zdjęcia. W oczy rzucają się przednie, opadające poły, tak charakterystyczne dla kaftanów Scytyjskich, przedstawianych na licznych dziełach sztuki.

Ten konkretny kaftan wykonany został w całości ze skóry z futrem. Nie wykluczone, że mogły również istnieć wersje po prostu futrem podszyte.

Jeśli chodzi o dalsze analogie, to możemy przeskoczyć do współczesności i sięgnąć po źródła etnograficzne - Karakałpaków, Turkmenów i Uzbeków [11], gdzie tego typu  skórzane kaftany zdaję się nadal egzystować (a przynajmniej do niedawna były i przeniknęły w jakiś sposób do 'stroju narodowego'(?)). Tego rodzaju współczesny kaftan prezentuje się na przykład tak:

 

A jako, ze jest to ubiór znany z etnografii, to i ilość przedstawień, szkiców, czy wykrojów, jest istotnie większa. I tak oto znajdujemy takie rysunki z wykrojami:

 

Zważywszy na to jak podobne są w/w ubiory w swoim kroju do przedstawionych w różnych miejscach scytyjskich kaftanów, uważam, że tego rodzaju krój może być dobrym punktem wyjścia. Pozostaje jeszcze kwestia materiałowa, jednakże tutaj można iść na uproszczenie i tego rodzaju ubiór uszyć po prostu z wełny. Dodatkowy, cieplejszy kaftan pewnie z owczej skóry z runem.

Jeśli chodzi o kaftany z runa, to dodatkowo ciekawym zabytkiem jest kaftan z owczej skóry, który znaleziono w kurhanie numer 1 w Pazyryk [5]:



Który to niemalże w pełni powtarza się na dekoracjach pektorału z Towsta Mohyła (datowany na IV w p.n.e., ob. Dniepropietrowski na Ukrainie):

Pektorał z Towsta Mohyła (fragment)Co najciekawsze chyba, powyższy futrzany kaftan szyty jest najwidoczniej futrem na zewnątrz, co wydaje się odrobinę przeczyć (?) założeniu, że futrzane ciuchy noszone były zawsze futrem do ciała. Z drugiej strony, jest spójne z tym, co słyszałem kiedyś tam o Hunach, którzy ponoć mieli nosić dwie warstwy futrzane - jedną futrem do ciała, a drugą, dodatkową, gdy jest zimniej, futrem na zewnątrz. Czy i tutaj tak było ciężko jest mi rozsądzić, ale "stanowcze czemu nie" 😉.

Spodnie

Ze spodniami sprawa jest o tyle prostsza, że dysponujemy całkiem sporym zbiorem zabytków -przynajmniej z Pazyryk - a także rozmaitych analogii, które są bardzo podobne wykrojem/formą, do tych z kurhanów scytyjskich w Ałtaju [5]:


 

Spodnie te przypominają zasadniczo każde wschodnie spodnie jakie widziałem, a w szczególności moje wschodnie spodnie, jakie uszyłem do zestawu XIII-wiecznego Kipczaka.  W cytowanej notce można także znaleźć szereg znalezisk, które łatwo wykorzystać można by jako analogie do w/w zabytków.

Z drugiej jednakże strony mamy spodnie widoczne na przedstawieniach Scytów bardziej na Zachód i w Grecji, które wyglądają zupełnie inaczej, niż powyższe zabytki [12]. Niestety nie zachowały się (nie udało mi się takich odnaleźć) zabytki sprangowe, więc posłużyć musimy się jedynie przedstawieniami samych Scytów, które interpretowane są jako wykonane ze sprangu. Drinkler w swojej publikacji prezentuje wiele przykładów, dwa z nich poniżej:

Rysunki na deskach z grobu w grobowcu w
Tartaili obok Kelainai (rekonstrukcja), ok. 500 r. p.n.e.
Nolańska waza czerwonofigurowa, ok 430 r. p.n.e.Część z pokazanych ubrań tłumaczyć można oczywiście obecnością nogawic, znaczna część jednak wydaje się mieć zupełnie inny krój, materiał etc. niż te pokazane powyżej zabytki. Jedną z teorii na temat tych ubiorów jest stosowanie technologii sprangu do tkania (dziania?) tych spodni w całości. Tą kwestią póki co nie będę się zajmować, aczkolwiek jest niezwykle ciekawa i zachęcająca możliwościami technicznymi sprangu. Wiadomo, że technika ta znana była w starożytności, na co dowody można znaleźć w zabytkach i przedstawieniach z całego antycznego świata, od Danii po Chiny [12].

Nogawice

Ten element ubioru często przewija się w znaleziskach, jak i przedstawieniach Scytów, szczególnie tych żyjących bardziej na północy.

Znaleziono szereg takich nogawic w pochówkach na Ałtaju, a także widoczne są na niektórych przedstawieniach. Co ciekawe, przypominają one w sposobie szycia europejskie, średniowieczne nogawice, co nie jest takie oczywiste, zważywszy, że np Alańskie nogawice krojone były zupełnie inaczej. Przykładowe znaleziska wyglądają następująco [5]:

Zabytki nogawic znalezionych w:  męskich pochówkach w
Verkh-Kaldzhin-2 (kurhan 1 (po lewej) i kurhan 3 (na środku))
oraz w damskim pochówku w Al-Akha (kurhan 3) (po prawej).Buty z Pazyryk, Kurhan 2.Szczególną uwagę zwraca tutaj stopa i to w jaki sposób jest szyta - materiał jest ciekawie podwinięty i przymarszczony na froncie stopy. Przyznam szczerze, że na teraz nie mam zielonego pojęcia jak to uszyć.

Widać taki rodzaj szycia dokładniej na butach znalezionych w Pazyryk w Kurhanie numer dwa (po prawej). Ten przykład jest akurat średnio miarodajny, gdyż przedstawia wyjątkowo bogate buty, być może ubrane tylko do pogrzebu, zważywszy, że nawet podeszwa jest bogato dekorowana (z drugiej strony - czemu nie, skoro siedzi się cały czas na koniu..?).

Nogawice znalezione na Ałtaju szyte są w większości z filcu, aczkolwiek niektóre z nich posiadają skórzane elementy, czy to w postaci podeszwy, czy też aplikacji na stopie (Verkg-Kaldzhi-2, kurhan 3). Na przedstawionych damskich nogawicach z Al-Akha znajduje się z kolei filcowa, czerwona aplikacja w postaci ażurowego paska naszytego na górnej ich krawędzi.

Nogawice tego rodzaju przewijają się także na przedstawieniach Scytów w sztuce, chociażby na przedstawieniach w Persepolis (poniżej). Na wschodniej ścianie Apadany ukazany jest Saka (Scyt) niosący tego rodzaju nogawice jako dar:

Scytowie składający trybut, Apadana, PersepolisNiestety ani w odnalezionych zabytkach, ani też przedstawienia Scytów i powiązanych z nimi ludów, nie widać w jaki sposób mocowane są tego typu nogawice. Wszystkie dalsze analogie (np. skórzane, dziecięce buty z wiązadełkami z Ulandryk-1), jak i zdrowy rozsądek (😉) sugerują jednak, że były one w jakiś sposób troczone do pasa, być może do specjalnych brązowych rozdzielaczy czy jakichś podobnych elementów [7]. Polosmak sugeruje także analogie z Xinjang/Cherchen, o których wspominałem w notce o walonkach w średniowiecznej Europie. Dokładniej kwestii tej przyjrzymy się w przyszłości, gdy zabiorę się za szycie takich nogawic.

Czapka

To chyba najbardziej charakterystyczny dla ludów Scytyjskich element. Istnieje szereg znalezisk scytyjskich czapek (lub chociażby śladów ich kształtu, odtwarzanych na podstawie odnalezionych ornamentów), jak i bardzo duże przedstawień tego rodzaju nakryć głowy.

Scytyjskie czapki najkrócej opisać można jako bardzo często szpiczaste czapki z opadającymi na uszy lub boki twarzy elementami. Typowym przykładem tego rodzaju zabytku może być na przykład męska czapka z Kurhanu 1 (po lewej) i Kurhanu 3 (po prawej) w Pazyryk [5, 7].

Przedstawienia takich czapek z kolei bardzo ładnie zebrała Polosmak na przedstawionej poniżej tablicy:


Jeśli chodzi o technikę wykonania, przedstawione zabytki zrobione są z filcu, z tym, że co najmniej jedna z przedstawionych czapek wydaje się być szyta z dwóch kawałków, a nie filcowana w jednym kawałku.

Większość scytyjskich nakryć głowy była jakoś ozdabiana - obszyciami, aplikacjami z filcu czy skóry lub też naszywanymi, złotymi blachami tłoczonymi w ozdobne wzory i figury (często np. zwierząt). Docelowy wzór czapki zostanie, podobnie jak z większością elementów, ustalony w przyszłości.

Buty

Tutaj znowuż niewiele udało mi się znaleźć. Większość fragmentów butów, jakie widziałem w materiale archeologicznym (a chyba tylko to pozwoli zrekonstruować krój) to de facto fragmenty filcowych nogawic (patrz wyżej) z podeszwami etc. Wyjątkiem jest pokazany powyżej skórzany buty, który krojem przypomina nogawice.

Innym wartościowym źródłem informacji na temat obuwia są także przedstawienia Scytów, np. na pokazywanej powyżej wazie z Kul-Oba:

Waza z Kul-Oba - przerysy zdobień.
Podsumowanie

O scytyjskim ubiorze wiemy dosyć dużo. Zawdzięczamy to m.in. klimatowi Ałtaju, co pozwoliło na bardzo dobre zachowanie tekstyliów w kurhanach, ale także licznym przedstawieniom tego koczowniczego ludu w źródłach perskich czy greckich.

Pierwszym elementem, jaki planuje uszyć, jest koszula w/g wykroju pokazanego powyżej. Udało mi się nawet zdobyć odpowiedni materiał - ręcznie tkany i wykonany z konopi. Muszę tylko uzupełnić go o odpowiedni czerwony sznurek/taśmę.

Powyższą notkę chciałem ukończyć jeszcze w 2018 roku, ale się nie wyrobiłem. Czy to oznacza, że z minimalnym scytyjskim zestawem nie wyrobię się w bieżącym roku? Zobaczymy 😅,

Bibliografia

[2]  ten art. fibulach La Tene u Scytów

[3]  goo.gl/Y9qhyu

[4]  Lewy brzeg dolnego Dniestru

[5] Polosmak, N.V. 2001. Vsadniki Ukoka [Horsmen of Ukok]

[6]  Karen S. Rubinson, "The Textiles from Pazyryk"

[7]  Rudenko / Rudenko 1962

[8]  A. Yu. Alekseev, "DO ODBUDOWY JEDNEGO UTRACONEGO PODMIOTU..." STRATUM + Petersburg Archaeological Herald 29

[9]  Klochko, L. S., (1991), Skythische Tracht, Gold der Steppe: Archäologie der Ukraine, Neumünster, Karl Wachholz.

[10] Kyzlasov LR. 1971a. Khakassian archaeological expedition of 1969. Proceedings of the Khakassian Institute for the Language, Literature and History. Historical Series. Abakan. XVI (3):173–6. In Russian.


[12] Dagmar Drinkler, "

Die Rekonstruktioneng anliegender Bekleidung aus Antike und Renaissance" 

P.S. Wiem, że przypisy są niekompletne i ciut chaotyczne 😅. Ale notka jest głównie dla mnie (jak większość tutaj), a przypisy są po to, żebym wiedział czego szukać w której książce/artykule

November 17 2018

Robe Leona

Gdy przygotowałem siebie i Leona do wyjazdu do Owidza, postanowiłem sprawić mu wierzchni ciuch, na wypadek gdyby okazało się, że jest zimniej niż przypuszczaliśmy. Na szczęście pogoda była wspaniała, więc potrzebował go tylko w nocy do przykrycia się, gdy spaliśmy.

Zawsze chciałem uszyć robe na podstawie znalezisk z Herjolfsnes, oznaczonych numerami 63 i 64. Kloszowany od ramion krój, typowy dla tego rodzaju ubioru wierzchniego zawsze mi się podobał, ale jakoś tak wyszło, że nie było okazji, albo szukałem odpowiedniego materiału, by uszyć go dla siebie etc - jest to dosyć wymagający i obszerny krój, więc by uszyć go na dorosłą osobę moich wymiarów musiałbym mieć co najmniej 4 mb przy współczesnej mniej-więcej szerokości. Dlatego też gdy zabrałem się za szycie ciucha dla Leona od razu wiedziałem, jakim wykrojem chcę się kierować.

Wykrój Herjolfsnes 63; za Nörlundem [z strony Marca Carlsona]
Za kostym.czOryginał uszyty jest z tkaniny wełnianej w splocie skośnym z różnego koloru nićmi osnowy (czarny) i wątku (brązowy). Nie znam dokładnej grubości tej tkaniny, określana jest ona jako "średnia". Robe wykończone było na froncie i przy stójce taśmą z kolorowego materiału. Ubranie zapinane było na specyficznie rozmieszczone guziki - na klatce piersiowej oraz sporo poniżej talii. W miejscu, gdzie przebiegał pasek, prawdopodobnie guzików nie było.

Rekonstrukcję dla Leona uszyłem z pomarańczowo-rudo-ceglastego (ciężko mi określić ten kolor 😁) diagonalu 2/1 mającego około 9 nici na cm. Tkanina jest dosyć zbita, mięsista i całkiem gruba. No i ciepła. Względem oryginału przerobiłem - trochę uprościłem - rękawy, szyjąc je z prostokąta z pojedynczym długim klinem, dzięki czemu rękawy rozszerzają się od ramienia. Dodatkowo jeszcze dodałem kolejny klinem pomiędzy kawałkami rękawa, tak jak w oryginale. Ma on za zadanie dopasować całość do podkroju w ubraniu.




Jako że nienawidzę obszywać dziurek na guziki, zdecydowałem się zrobić zapięcia w postaci haftek. Wykorzystałem zwykłe, pasmanteryjne (tj współczesne) haftki, z których nawet zdjąłem pokrycia - okazało się ono być jakiegoś rodzaju oksydą, która wcale nie chce się wypalić.

Haftki jako-takie pojawiają się w średniowiecznych ubiorach (w takiej formie jak te współczesne i wykorzystane tutaj) około połowy XV wieku. Widzimy je na kilku przedstawieniach jak i zabytkach:

Portret błazna Gonelli z dworu w Ferrarze,    
Pietro Gonella, ok 1445 r Ukrzyżowanie ze św. Hieronimem i św. Franciszkiem (frag,),
Francesco Bianchi, 1487-1510

Haftki z zamku Summersberg, XIV - XVI w
Haftka znaleziona w Helgeandsholmen, Sztokholm, XIV-XV w.Haftki z Kempten w muzeum w Allgäu, XV-XVI w.Nowożytne haftki bardzo fajnie omówił Rafał na swoim blogu. Warto jednakże zwrócić uwagę, jak montuje on haftki (przebijanie przez tkaninę, jak we wzorach etnograficznych), a jak pokazane jest to na źródłach ikonograficznych ze średniowiecza. Te starsze przedstawienia pokazują je po prostu przyszyte do tkaniny i to w dodatku w taki sposób, iż poły się stykają, a nie na siebie zachodzą. Tak też wszyte są one w robe Leona.


No i to konkluduje na jakiś czas nowe ciuchy dla Leona. Przynajmniej te datowane na XIV/XV wiek i Europę. W międzyczasie, korzystając z posezonowych wyprzedaży do jego garderoby doszło kilka innych rzeczy: tunika z Bocksten, nogawice (bez stopy), podwiązki oraz pasterską torebkę (w sam raz na kamienie do procy).

Kolejna tekstylna rzecz? Być może jakiś chałat lub deel dla Leona na XIII wiek. A z pozostałych projektów, to zamawiam powoli elementy z celtyckiego grobu i rozmyślam nad kolejnymi krokami w antyku... :>

October 28 2018

Proca



Zdecydowałem się zrobić dla Leona procę - co może się najgorszego wydarzyć 😁. To szczególnie fajny element wyposażenia, jako że tego rodzaju proca w użyciu była w zasadzie od zawsze. Rekonstrukcję opieram na wczesnośredniowiecznych znaleziskach ze Szczecina [1] (dzięki Błażej za publikację!), ale tego rodzaju proce mają analogie szerokie geograficznie jak i czasowe. Po prawej stronie widzimy rysunki rzeczonych znalezisk.

Procarze na
Kolumnie Trajana
Jednostki procarzy były wykorzystywane przez Greków, Rzymian czy inne 'potęgi' antycznego świata. W antyku istnieje wiele źródeł ikonograficznych na proce, chociażby na Kolumnie Trajana (po lewej) czy szeregu rzymskich numizmatów (poniżej)

Grecka moneta srebrna (stater)
z przedstawieniem procarza
385-325 r pne Procarz z Biblii
Maciejowskiego,
ok 1250 r
Dalej procarzy widzimy też w średniowieczu, na przykład w Biblii Maciejowskiego czy u Froissarta. Pomijam już tutaj klasyczne przedstawienie Dawida zabijającego Goliata z procy. Z uwagi na rozwój kusz, a potem broni palnej proce zanikają w użyciu militarnym, ale pozostają - w zasadzie przez całą nowożytność - w użyciu przez np. pasterzy, którzy wykorzystywali je do ochrony swoich stad.

Bitwa pod Nájera w
Kronice Froissarta, XV w
Naszą próbę rekonstrukcji wykonałem z dosyć grubej (ok 2,5 mm) skóry. Oparłem się tutaj dokładniej o zabytek oznaczony C na rysunku z publikacji ze Szczecina. 

Koszyczek procy po wycięciu i przygotowaniu wygląda następująco:


Względem zabytku wprowadziłem minimalną zmianę w postaci innego sposobu wiązania sznurków - na dwie mniejsze dziurki. Nie wiem, czy wpływa to na sposób użytkowania, ale to już pytanie do Leona. Póki co średnio była okazja do testowania procy, ale udało się nikomu nie zrobić krzywdy póki co.


Jak uda się przetestować ni nauczyć miotać kamienie, to się pochwalimy 😊.

October 26 2018

Owidz z Leonem

fot. Kocie Oko / Anna TomovaWreszcie udało mi się wyjechać gdzieś razem z Leosiem i trafiliśmy bardzo dobrze - na Weekend Biedy 2018 do Owidza (dzięki Kaspian za zmajstrowanie tego eventu!). Było przednio i doskonale się bawiliśmy. Nawet pomimo zimnej nocy, na którą średnio się przygotowaliśmy (nasza wina - nauczka na przyszłość).

Udało mi się przetestować większość ciuchów i rzeczy, jakie sprawiłem Leonowi. Na szczęście wszystko poszło gładko, wełna nie drapała za bardzo a buciki były super wygodne (brawo Piotr). Oczywiście wszystko zostało już podarte (i połatane) i klimatycznie ubrudzone błotkiem i innymi rzeczami, no bo wiadomo - Leon ❤️. Nikt chyba nie spodziewa się przecież czystego dziecka 😃.
A póki co kilka zdjęć (fot. Krzysztof, Rita, Kalor i nie wiem kto jeszcze):




Na przyszłość - koniecznie muszę zabrać swój aparat. Bo to kolejny raz, gdy to, czego mi najbardziej brakuje po imprezie, to zdjęcia.

September 28 2018

Kolejna osełka



Do akcesoriów dołączyła kolejna osełka, tym razem datowana na XIII wiek i wykonana na podstawie pochodzącego z terenów dzisiejszej Ukrainy znaleziska. Niestety znajdka, jaką znalazłem 😉  jest bez szerszego datowania oraz kontekstu innego niż geograficzny, jednakże kształtem dobrze pasuje mi do znanych źródeł ikonograficznych - kipczackich steli.


Sam zabytek prezentuje się w ten sposób:

 

Tego rodzaju osełki widzimy często zawieszone u pasa postaci uwiecznianych na kamiennych stelach [1] (szkic po prawej to przerysy akcesoriów znajdujących się u pasa na stelach kamiennych). O noszeniu osełek przez Kipczaków/Połowców czytamy także w ogólniejszej literaturze dotyczącej ich wyposażenia [2].

Posiadana przeze mnie rekonstrukcja pokazanej powyżej osełki wykonana została z hartowanego, zaolejowanego piaskowca. Kółko do podwieszenia jej do pasa wykonane zostało z mosiądzu.

Osełka - rekonstrukcja - prezentuje się tak:
 

Całość na pasie, po prowizorycznym zamontowaniu osełki, wygląda w ten sposób:


Na pasku pewnie docelowo dodam jeszcze sporo akcesoriów - kolejny do opracowania i zamówienia idzie rogowy lub kościany grzebień wraz z stosownym skórzanym pokrowcem, ale o tym kolejnym razem.

[1] - C.A. Плетнева С.А. "Половецкие каменные изваяния".
[2] - A. Gołębiowska-Tobiasz "Inwentarze grobowe a stele antropomorficzne u Połowców".

September 19 2018

Zarobki i ceny w późnośredniowiecznej i renesansowej Europie, część V


W ostatniej z planowanych części artykułu chciałbym wymienić źródła, na których opierałem się przygotowując cały cykl artykułów (pośrednio i bezpośrednio), szczególnie, że kilka osób pytało mnie o to. No i fakt - pokazywane dane mogą pochodzić "z kapelusza", więc literaturę podać wypada. Poniżej znajduje się niepełna lista pozycji (ponieważ tworząc zestawienie nie planowałem robić bibliografii) w kolejności z grubsza losowej:
  • Phelps Brown, E.H. and S.V. Hopkins, "Seven Centuries of Building Wages", Economica, 22 (1955), pp. 195-206.
  • Rogers, J.E.T., A History of Agriculture and Prices in England, 7 vols. (Oxford, 1866-1892).
  • Beveridge, V., "Wages on the Winchester Manor, Economic History Review, 7 (1936), p. 42.
  • A.E. Feavearyear, The Pound Sterling: A History of English Money (Oxford, 1931),
  • Hanauer, A., Etudes économiques sur l' Alsace, ancienne et moderne (Strasbourg, 1878).
  • Allen, Robert C., "The Great Divergence in European Prices and Wages from the Middle Ages to the First World War", Explorations in Economic History, 38 (2001), Appendix and Text.
  • Pelc, J., Ceny w Krakowie w Latach, 1369-1600 (Lwow, 1935).
  • de La Roncière, Charles. 1982. Prix et Salaires à Florence au XIVe Siècle, 1280-1380. Palais Farnèse: Ecole Française de Rome.
  • Leticia Arroyo Abad, April 2006 Notes on Italy Florence, 14th century
  • Cipolla, Carlo M. 1948. Studi di storia della moneta . Pavia: Università de Pavia.
  • Wages collected by Jean-Laurent Rosenthal in Cavaillon; see his Fruits of Revolution: Property Rights, Litigation, and French Agriculture, 1700-1860 (Cambridge, 1992), 186-188, for published figures from 1700 on; wages before 1700 kindly furnished by Rosenthal.
  • Richard Gascon, Grand commerce et vie urbaine au XVIe siècle: Lyon et ses marchands, 2 vols. (Paris, 1971), pp. 2:930-932
  • Koppmann, Karl, ed. (1869). Kämmereirechnungen der Stadt Hamburg: 1350-1400, Hamburg: Hermann Grüning. 
  • Koppmann, Karl, ed. (1873). Kämmereirechnungen der Stadt Hamburg: 1401-1470, Hamburg: Hermann Grüning. 
  • Koppmann, Karl, ed. (1878). Kämmereirechnungen der Stadt Hamburg: 1471-1500, Hamburg: Hermann Grüning. 
  • Koppmann, Karl, ed. (1880). Kämmereirechnungen der Stadt Hamburg von 1482-1500, Hamburg: Hermann Grüning. 
  • Koppmann, Karl, ed. (1883). Kämmereirechnungen der Stadt Hamburg: 1501-1540, Hamburg: Hermann Grüning. 
  • Koppmann, Karl (1883). Liber soldatorum missorum contra hereticos, Zeitschrift des Vereins für Hamburgische Geschichte 7, 425-428. (#2450) 
  • Koppmann, Karl, ed. (1892). Kämmereirechnungen der Stadt Hamburg 1541-1554, Hamburg: Gräfe & Sillem. 
  • Koppmann, Karl, ed. (1892). Kämmereirechnungen der Stadt Hamburg 1555-1562, vol. 7, Hamburg: Gräfe & Sillem. 
  • Van der Wee, H., The Growth of the Antwerp Market and the European Economy, Fourteenth-Sixteenth Centuries (The Hague, 1963). 
  • Van der Wee, H., "Prijzen en lonen als ontwikkelingsvariablen, Een vergelijken onderzoek. tussen Engeland en de Zuidelijke Nederlanden, 1400-1700", in Album offert à Charles Verlinden à l'occasion de ses trente ans de Professorat (Gent, 1975), pp. 413-447.
  • Prestwich, Michael, 'Miles in Armis Strenuus: The Knight at War', Transactions of the Royal Historical Society, Sixth Series, Vol. 5 (1995). 201-220
Podczas opracowywania cyklu korzystałem z części w/w pozycji pośrednio (do części z nich dostęp jest niezwykle trudny/niemożliwy) w postaci opracowań m.in. Roberta C. Allena z Wydziału Ekonomii uniwersytetu w Oxfordzie czy Olivera Volckarta z Międzynarodowego Instytutu Historii Społecznej 

September 16 2018

Duperelki - osełka i igły do szycia


Do akcesoriów 'do torby' dołączyły dwa kolejne fanty - osełka oraz zestaw igieł stalowych, wszystko zoptymalizowane pod XIV/XV wiek (aczkolwiek pewnie igła w tak prostej formie datowana może być o wiele szerzej).

Osełka wzorowana jest na zabytku z Wrocławia, datowanego na XIV wiek. Tego rodzaju forma osełki - zwężająca się, niemalże trójkątna, jest charakterystyczna dla dojrzałego średniowiecza (i chyba też czasów nowożytnych). Zabytek wykonany był łupku kwarcytowo-serycytowego. Rekonstrukcja także jest z łupka, ale bez zachowania detali materiałowych. 

Jedna strona osełki jest płaska - strona robocza. Doskonale nadaje się do ostrzenia noży historycznych itp - sprawdzone. Niebawem zobaczę czy równie dobrze sprawdzi się przy doczyszczeniu z lekkiej rdzy płaskiej powierzchni mojego korda.

  

Osełka jest dosyć kompaktowa, bez problemu mieści się w mojej kaletce (widoczna w tle). Chyba docelowo dorobię do niej jakąś niewielką sakiewkę, żeby nie ocierała o inne znajdujące się tam przedmioty.

Igły wykute są ze stali, zwykłe igły jak igły. Tego rodzaju igły mają swoją reprezentację w materiale zabytkowym, obok igieł z metali kolorowych (stopów miedzi czy srebra). Igły z okrągłymi oczkami, takie jak moje, były w średniowieczu istotnie popularniejsze, niż igły z oczkami podłużnymi, takimi jak współcześnie, szczególnie w przypadku igieł żelaznych.

Igły z Coppergate, XI - XII w.

Anglia, XIV/XV w.

Póki co moje igiełki są wbite w kawałek wełny, ale próbuję zmotywować się do uszycia im stosownego, skórzanego pojemniczka - igielnika.

 

I to wszystko na teraz. Kolejne fanty, jakie w najbliższym czasie chciałbym, aby dołączyły do zestawów to m.in. kolejna osełka, tym razem dla XIII-wiecznego Kipczaka, omówiony powyżej igielnik - pojemnik na igły oraz, w dalszej perspektywie, fanty na starożytność, ale o tym dokładniej innym razem

September 02 2018

Zarys postaci - antyk - Celt



Notka - notatka. Trochę dla siebie, aby spisać w łatwo dostępnym miejscu pewne istotne informacje zanim je zgubię i nie będę pamiętał co chciałem rekonstruować 😀.

Postać bałkańskiego Celta datowana na przełom środkowego i późnego okresu La Tene, czyli w tym przypadku z III w p.n.e. - I w p.n.e. z naciskiem na przełom III/II w p.n.e. Rekonstrukcję chcę oprzeć głównie o bardzo bogate cmentarzysko w Zvonimirowie, na terenie dzisiejszej Chorwacji. Mam już stamtąd ceramikę, teraz pora na dalsze elementy, a tych - docelowo - jest sporo. Jednak uzupełniać pewnie będę to innymi elementami pochodzącymi ogólnie z terenu dzisiejszych Bałkanów, jako że albo nie wszystko co uważam za potrzebne znajdzie się w ramach tego konkretnego cmentarzyska, albo są pewne elementy, które po prostu mi się podobają, a pochodzą z szeroko pojętych "okolic" Zvonimirova.
Lokalizacja stanowiska
w Zvonimirovie na współczesnej
mapie Europy Południowej

Zvonimirovo znajduje się niemalże na samej obecnej granicy Chorwacko-Węgierskiej (patrz mapa). Cmentarzysko przypisywane jest Tauryskom i datowane na środkowy okres La Tene.

Rys.1. Grób ciałopalny LT 11,
Zvonimirovo, Chorwacja. Za [1].Zakładam, że poprawniejsze i ciekawsze będzie zrekonstruowanie w oparciu o zabytki z jednego grobu plus ewentualne uzupełnianie go innymi fantami, niż odwrotnie. Dlatego też po przejrzeniu zgromadzonej literatury na temat tego cmentarzyska zdecydowałem się na pochówek LT11 [1]. Jest to podwójny grób ciałopalny mężczyzny po 40 rż. i dziecka 8-14 lat (najprawdopodobniej dziewczynki), datowany na środkowy okres La Tene, faza Mokronog IIB (czyli La Tene C2, przełom III/II w. p.n.e.) co doskonale wpasowuje się w moje plany.

Wyposażenie grobu nie jest nazbyt bogate; mamy tam 4 żelazne fibule, żelazna bransoleta i naszyjnik, elementy paska, brązowy pierścień, szklany koralik, grot włóczni oraz żelazny imacz tarczy. Dodatkowo znaleziono także trochę ceramiki, ale to pozwolę sobie pominąć. Większość elementów wiązana jest z wyposażeniem mężczyzny, do dziewczynki należy najprawdopodobniej szklany paciorek i brązowy pierścionek.

Na rysunku 1 zaznaczono lokalizację poszczególnych zabytków w jamie grobowej.

No to po kolei:

Grot włóczni (1):




Jedyną bronią, znalezioną w grobie LT 11 był żelazny grot włóczni. Ostrze ma lekko liściasty kształt, w przekroju jest romboidalne z słabo zaznaczoną granią. Grot nie jest zbyt duży, ma 236 mm długości. Zamocowany był na drzewcu (średnic gniazda 23 mm) z pomocą pojedynczej dziurce w okrągłej tulei.

Grot jest rytualnie zabity - widoczne jest nieznaczne przekrzywienie ostrza względem tulei. Zabijanie broni, składanej wraz z wojownikiem do grobu jest częstą praktyką wśród Celtów dlatego też wygięcie grota nie dziwi, a jest wręcz spodziewane.

Tarcza (2):




W grobie LT 11 znaleziono żelazny uchwyt tarczy. Uchwyt składa się z prostego fragmentu o przekroju prostokątnym i dwóch półkolistych fragmentów do mocowania jej do drewna. Uchwyt ma długość 169 mm, z czego 118 mm to centralna część. Półokrągłe uchwyty mają 41 mm / 43mm wysokości i 25 mm szerokości.

Musiała to być dosyć prosta tarcza, bez żadnych innych metalowych elementów. Wolałbym stanowczo wytrzymalszą tarczę, dlatego też w rekonstrukcji tarczy opierać będę się na innych zabytkach, najpewniej z Zvonimirova, gdzie tarcza wyposazona była jeszcze np. w umbo i/lub inne okucia.

Tarczę dokładniej opiszę w którejś z kolejnych notatek.

Elementy paska (3, 4):



Znaleziono dwa elementy wiązane z paskiem - żelazny pierścień z wypustkiem (3), który najpewniej pełni formę zapięcia oraz brązowe kółko o romboidalnym przekroju (4), które pełniło najpewniej rolę rozdzielacza pasa, do którego montowany mógł być np. miecz (aczkolwiek w LT 11 takowego nie znaleziono).

Pierścień z wypustkiem jest bardzo popularnym sposobem zapinania pasa u Celtów [2]. Tego rodzaju sprzączki(?) są często znajdowane w grobach celtyckich fazy Mokronog IIB [3 - 5]. Sprzączka znaleziona w grobie LT 11 w Zvonimirovie najbardziej przypomina, moim zdaniem, sprzączke typu 4A1 w/g Bataille [2], która wygląda następująco (po prawej). Bataille datuje tego rodzaju zapięcia pasków na przełom La Tene C1 / D2 (w La Villeneuve-au-Chatel), czyli przypada podobnie jak faza Mokronog IIB dla omawianego regionu. Dlatego też w takiej formie chciałbym zamówić sprzączkę do paska.

Oprócz żelaznego pierścienia, pasek posiadał jeszcze brązowe kółko o romboidalnym przekroju. Prawdopodobnie funkcjonował on jako rozdzielacz pasa, wykorzystywany do troczenia np. broni.  Ja mogę powiesić sobie na nim na przykład sakiewkę czy, później, nóż w pochwie.

Fibule (5-8):


W grobie znaleziono cztery żelazne fibule o różnej wielkości (od 125 mm do 52 mm długości). Znaleziska tego rodzaju fibul są typowe dla grobów męskich z Zvonimirova (i pewnie nie tylko) [1].

Naszyjnik - torkwes (9):




Torkwesy - okrągłe, metalowe naszyjniki o zdobionych zakończeniach, były bardzo popularne wśród Celtów. Pełniły rolę wyznacznika statusu [6] - żelazny torkwes wskazywał wojownika, a brązowe czasami znajdowano w damskich grobach [7] lub posiadały znaczenie religijne [8]. Znaleziony w grobie LT 11 w Zvonimirovie torkwes jest bardzo prosty w formie - to zwykły, okrągły pręt żelazny z zawiniętymi końcami.

Odnaleziony zabytek ma 118 mm x 81 mm. Średnica drutu to 3..5 mm, a wywinięcia na jego końcach mają, 9 mm x 5 mm oraz 7 mm x 4 mm. Naszyjnik z grobu LT 11 jest wyraźnie zdeformowany; oryginalnie musiałby być odpowiednio większy. Abym ja mógł go wygodnie zakładać powinien on mieć średnicę około 140 mm, przy czym odległość pomiędzy wywinięciami na końcach nie powinna być mniejsza niż ok. 100 mm (licząc w linii prostej).  Przy zamawianiu pewnie po pierwsze przerysuje sobie to do CADa, a  po drugie przetestuję sam wymiar na np. kawałku drutu.

Bransoleta (10):



W grobie LT 11, oprócz torkwesa, jeśli chodzi o męską biżuterię, znaleziono także żelazną bransoletę. Składa się ona z dwóch pętli z drutu o okrągłym przekroju, zakończonych delikatnymi zgrubieniami. Bransoleta ma średnicę 70 mm, a drut ma średnicę 4 mm. Średnica zgrubień jest porównywalna z grubością drutu.

Na bransolecie znajdują się dwa kółka o średnicy, odpowiednio, 14 mm i 11 mm, wykonanych z drutu żelaznego o średnicy 2 mm. Na jednym z kółek znajdują się dwie zawieszki w kształcie żeleźców toporów o wymiarach 12 mm x 14 mm.

Żeby tego rodzaju bransoleta pasowała na mnie muszę jej średnicę zwiększyć do około 85 mm, pozostawiając w zasadzie resztę bez zmian. Niestety - nie mam tak drobnych dłoni, jak pochowany w LT 11 mężczyzna.

Tego rodzaju bransolety są typowe, jak pisze Dizdar [1] dla męskich pochówków w Zvonimirovie. Tego rodzaju bransolety mają dosyć liczbą grupę analogii na terenie całych Bałkanów na innych celtyckich stanowiskach należących do grupy Mokronog [9-12]. Jak wynika z analiz grobów szkieletowych, tego rodzaju bransoleta noszona była na lewym nadgarstku [13].

Paciorek szklany (11):



Owalny paciorek z szkła w kolorze kobaltowym, dekorowane trzema oczkami w kształcie spiral, wykonanymi z białego, matowego szkła. Koralik ma 16 mm średnicy i 11 mm wysokości. Średnica wewnętrzna dziurki to 4 mm.

Zabytek ten, wraz z pierścionkiem, identyfikowany jest jako wyposażenie grobowe pochowanej tutaj dziewczynki. Paciorki szklane niezwykle rzadko trafiają do męskich grobów [14]

Paciorek był najprawdopodobniej importem z terenów Dolnej Krainy (teren obecnej Słowenii) - około 250 km na zachód od Zvonimirova [15].




Poza elementami z samego grobu chciałbym sprawić sobie kilka kolejnych fantów, opartych na podobnie datowanych zabytkach z tego rejonu. Je jednakże opiszę później, w kolejnej notatce.



[1] M. Dizdar, "Grave LT 11 from Zvonimirovo - an example of fouble La Tene Burial" 2004.
[2] G. Bataille: “Les agrafes de ceinturon du sanctuaire de La Villeneuve-au-Chatelot (Aube)”, AKorr 31/3, 2001.
[3] D. Božič: “Naoružanje ratnika mlađeg željeznog doba”, in KEΛTOI, Ljubljana, 1984.
[4] M. Guštin: “Die Kelten in Jugoslawien”, JbRGZM 31, 1984.
[5] D. Božič: “Zapadna grupa”, PJZ V, 1987.
[6] H. Lorenz: “Bemerkungen zur keltische Tracht”, Die Kelten in Mitteleuropa, Kultur, Kunst, Wirtschaft, Salzburg, 1980.
[7] A. Uzsoki: “Ménfőcsanak”, Corpus of Celtic Finds in Hungary, Transdanubia I, Budapest, 1987.
[8] M. Aldhouse-Green: “Chaining and shaiming: images Of deffeat, from Llyn Cerrig Bach to Sarmitzegetusa”, OJA 23/3, 2004.
[9] M. Kramer: Latènefunde der Steiermark (KleineSch 43), Marburg, 1994.
[10] N. Majnarić-Pandžić: “Kasnolatenski keltski grobovi iz Sotina”, VAMZ 6–7, 1972–1973.
[11] P. Popović: “Gradina na Bosutu kod Vašice”, OA 27, 2003.
[12] E. Spajić: “Nalazište mlađeg željeznog doba s terena Osijeka”, OZ 8, 1962.
[13] J. Todorović: “Jendek, Zvečka, Obrenovac – keltsko i slovensko groblje”, AP 8, 1966.
[14] N. Venclová: Prehistoric glass in Bohemia, Praha, 1990.
[15] T. E. Haevernick: “Zu den Glasperlen in Slowenien”, Situla 14/15, 1974.

August 15 2018

Ubrania bez rękawów



Liber ad Honorem Augusti, 1194 r.Pomyślałem sobie, że fajnie by było uszyć jakiś ciuch bez rękawów. Z ikonografii jak i materiału zabytkowego wynika jednoznacznie, iż takie rozwiązania występowały w historii, więc - czemu by ich nie zrekonstruować? 😁

Na początek przyczynek do dyskusji w postaci źródeł ikonograficznych o dosyć szerokim datowaniu. Dla uproszczenia skupię się jedynie na męskich ubiorach tego rodzaju. Dodatkowo wykluczę z tego zbioru popularne w XII-XIV wieku ubiory z odrzucanymi rękawami - z niepełnym wszyciem, co umożliwiało noszenie ich jak bezrękawników, a z rękawami np. zawiązanymi na plecach. Przykładem może być ubiór podróżny - gardecorps - z XII wieku pokazany na obrazku po lewej stronie. Podobnież pominąć chcę ubiory bojowe, w których krótkie rękawy obserwuje się często i przez całe średniowiecze.
Rutland Psalter, ok 1260 r.
Po prawej stronie widzimy długą tunikę bez rękawów z brytyjskiego psałterza - obrazek datowany na II połowę XIII wieku. Dokładnie o tego rodzaju ubiór mi chodzi. Tego typu bezrękawne surcoty były bardzo popularne u mężczyzn w XIII wieku, ale jak długo zachowały później swoje występowanie? Między innymi na to właśnie pytanie postaram się odpowiedzieć poniżej.


W XIII wieku widzimy bardzo dużo przedstawień męskich szat wierzchnich bez rękawów. Na ilustracjach widzimy tak np. pasterzy jak i władców ubranych w taki surcot bez rękawów.

Zwiastowanie Pasterzom,
Psałterz z Anglii, 1212 - 1220 r.
Dalej, w XIV wieku, takie ubiory także są popularne na ikonografii. Na przykład w szeroko znanym Codex Mannesse z I połowy tego stulecia:

Konrad von Altstetten,
Codex Manesse, 1300-1340
Bergner von Horheim,
Codex Manesse, 1300-1340
Anglia(?), XV wiek(?)Potem, w XV wieku, już mniej, ale także da się je dostrzec, chociażby na jednym ze zbójców, widocznych na ilustracji umieszczonej po lewej stronie (chodzi o tego na prawym skraju).

Tutaj, nie dość że mamy analizowany ubiór to jeszcze jest on na postaci którą można zdefiniować, stanowczo, jako raczej uboższą (niektóre z podpisów sugerują, że obraz przedstawia scenę ataku chłopów na szlachciankę).

Oczywiście szaty bez rękawów nadal pokazują się na koronowanych głowach. Poniżej zaprezentowany fragment Czarnego Modlitewnika z Belgii przedstawia Jezusa stojącego przed Poncjuszem Piłatem (na potrzeby chwili możemy uznać go za króla/władcę). Ma on na sobie między innymi właśnie długą i obszerną szatę pozbawioną rękawów - możemy tak wywnioskować z faktu, że rękawy są tego samego koloru, co szata spodnia - niebieskiego - widoczna w dolnej części jego sylwetki. Oczywiście, jak pokazują dalsze ilustracje, ubrania bez rękawów widoczne są także na zwykłych ludziach.

Jezus przed Piłatem, Czarny Modlitewnik, Belgia, XV wiekGodzinki, Grudzień,
Belgia, 1480 r.Godzinki, Wrzesień,
Avignon, Francja 1485-1490
Ubiory bez rękawów przeżywają jednak dalej, aczkolwiek już w innej postaci niż surcot. Koniecznie wymienić tutaj trzeba kamizelki, powstałe poprzez odjęcie dubletom rękawów. Ich pojawienie to mniej-więcej lata '50 XV wieku.

Heures de Charles d'Angoulême,
Francja 1475-1500Praca w kopalni,
ilustracja Robineta Testard,
II połowa XV wieku
Dalej spotkać możemy jeszcze inne rodzaje kamizelek, np. na XVI-wiecznych chłopach jak i żołnierzach najemnych - landsknechtach. Często są one noszone na dubletach, lub w ogóle zamiast nich (zakładając, że wyznacznikiem dubletu jest trzymanie nogawic/spodni, co narzuca pewną formę - zwłaszcza długość). Są też krótsze niż średniowieczne surcoty, ale ogólnie w renesansie ubrania są sporo krótsze niż ich średniowieczne analogi.

Brewiarz Grimaniego, Czerwiec, 
Niderlandy, 1490 - 1510 rGodzinki Henryka VIII, Francja ok. 1500
Stojący Landsknecht, Szwajcaria, 1520 - 1530 r. 
Landsknecht, Hans Sebald Beham, ok 1525
Adoracja Pasterzy (frag.).
Juan Vicente Masip, 1525 - 1530 r.Augsburger Monatsbilder: Czerwiec, Niemcy 1525Landsknecht z żoną, Erhard Schoen, ok 1535 r.
Pamiętać możemy jednakże, że wiele wskazuje (chociaż nie jest w 100% potwierdzone), że Landsknechci swoje kamizelki wykonywali ze skóry. Ma to sens, zważywszy na ich zadanie - głównie chronić miały ubrania pod spodem przed zabrudzeniem i zniszczeniem w czasie kampanii.

Taki rodzaj ubioru reprezentowany jest także w muzeach, gdzie zachowane są np. hiszpańskie peloty (poniżej). Należały one jednak do władców i - przyznam szczerze - nie wiem, czy nie mają jakiegoś głębszego znaczenia dla koronowanych głów lub lokalnego, hiszpańskiego tylko występowania.

FOTO
Pellote Enrique I, 1203-1217
Pellote Fernando, syna Alfonso X, przed 1322
Tego rodzaju ubiory znajdujemy także w materiale archeologicznym w nieocenionym Herjolfsnes. O bycie ubiorem bez rękawów podejrzewać można H37 - ubiór ten znaleziono bez obu rękawów, ale z opisu zabytku nie wynika jasno, czy oryginalnie nie posiadał on rękawów, czy też zostały odprute przed depozycją, albo po prostu nie przetrwały czasu. Podobnie może być w przypadku ubranka dziecięcego - H61.
 Herjolfsnes nr 37, Grenlandia, 1350 - 1400 r. Herjolfsnes nr. 61, Grenlandia, 1350 - 1400 r. 

W przypadku znalezisk z Grenlandii brak ubrań bez rękawów tłumaczyć można klimatem oraz charakterem osady. Niestety z Europy nie udało mi się znaleźć tego rodzaju znalezisk, co oznacza, iż trzeba tutaj wspierać się jedynie źródłami ikonograficznymi.

Jak zatem ugryźć próbę rekonstrukcji takiego stroju? Oczywiście głównie opierając się na ikonografii. Jako wzór biorę XV-wieczne przedstawienie chłopów/zbójców pokazane powyżej, szczególnie, że pokrywa się ono dosyć mocno z innymi przedstawieniami, a poza tym podoba mi się wizualnie 😉.

Jak to wszystko wyjdzie - przekonam się, gdy skroję i zszyję ciuch, a na to dopiero okazję będę miał za jakiś czas.

July 27 2018

Celtycka ceramika

Wreszcie wyjeżdżam na swoją pierwszą imprezę datowaną na antyk. Mam przynajmniej taką nadzieję. Z tej okazji nawet udało mi się (rzutem na taśmę i przy dużym szczęściu) odebrać przepiękną ceramikę z Reko Garów 🖤 - miskę oraz kantaros.

Obie zamówione rzeczy oparte są na zabytkach Lateńskich z Bałkanów. Kantaros jak i miska datowane są na III/II wiek p.n.e.

Ceramika wykonana została z dosyć chudej gliny, bez dodatków organicznych u tym podobnych fanaberii. Gładzona (jak oryginały) i wypalona w atmosferze redukcyjnej na piękny szary kolor.

Miska oparta jest o zabytek z grobu LT6 z cmentarzyska w Zvonimirovo-Veliko polje na terenie dzisiejszej Chorwacji. Tak prezentuje się sam zabytek na rysunku:
A tak jego rekonstrukcja:


 

Prawda, że śliczny?

Za to jeszcze ładniejszy jest widoczny u góry kantaros. To greckie naczynie do picia, jednakże ten konkretny egzemplarz znalazł się w celtyckim grobie (LT 104) ponownie w Zvonimirovie. Zabytek ten datowany jest na III wiek p.n.e. Poniżej (po lewej stronie) oryginał i (po prawej) jego rekonstrukcja.

 


Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl